Któregoś dnia okazuje się, że huśtawka stoi pusta, a piaskownica porasta chwastami. Dzieci wyrosły z placu zabaw, ale jego elementy nadal zajmują największą część ogrodu. To dobry moment, żeby przemyśleć, co zostawić, a co zmienić. Nie trzeba niczego robić w pośpiechu, bo część zabawek jeszcze może się przydać, kiedy przyjdą goście z małymi dziećmi.
Zmieniaj po jednym elemencie
Najlepiej zacząć od porozmawiania z dziećmi. Starsze dzieci często mają własne pomysły: hamak, ławeczkę dla kilku osób albo miejsce na spotkania z przyjaciółmi. Kiedy same uczestniczą w zmianie, łatwiej im pożegnać się z dawnymi zabawami. Warto też zostawić coś na pamiątkę, na przykład siedzisko huśtawki zawieszone w garażu albo pierwszą łopatkę z piaskownicy.
Piaskownica jest zwykle najłatwiejsza do przerobienia. Stary piasek, który przez lata mieszał się z ziemią i liśćmi, trzeba wybrać, a w jego miejsce nasypać dobrą glebę. Ramka piaskownicy staje się wtedy gotową podwyższoną rabatą, na przykład na zioła, truskawki albo kwiaty do cięcia. Dzieci, które kiedyś w niej kopały, mogą teraz w niej coś posadzić.
Konstrukcję huśtawki można wykorzystać jako podporę dla pnączy albo jako miejsce na hamak. Przed każdą taką zmianą dobrze jest sprawdzić drewno i śruby: jeśli coś jest spróchniałe albo mocno zardzewiałe, lepiej je wymienić albo rozebrać. Zjeżdżalnię i inne większe zabawki najlepiej oddać rodzinie lub znajomym, którzy mają małe dzieci.
Odzyskany kawałek trawnika może stać się miejscem do siedzenia, kącikiem do czytania albo rabatą, o której zawsze się marzyło. Zajmij się nim spokojnie, jeden krok w sezonie. Zwykle nie ma sensu robić wielkiej rewolucji, bo za kilka lat ogród znowu zacznie zmieniać swoje przeznaczenie.
Warto pamiętać o dzieciach, które nadal bywają w ogrodzie: młodszym rodzeństwie, kuzynach i dzieciach znajomych. Jeśli jakaś część placu zabaw ma jeszcze służyć, przenieś ją w jedno miejsce i zostaw wokół niej trochę wolnej trawy. Dzięki temu goście z małymi dziećmi nadal będą mieli gdzie się bawić, a reszta ogrodu może się spokojnie zmieniać.
Ogród, który rośnie razem z rodziną, zmienia się tak jak ona. Nie trzeba go zamykać w jednej wersji. Wystarczy, że w każdym etapie będzie miejsce na to, co ludzie akurat lubią robić.